Kontakt: robotkowa_seremity@WYTNIJ_TOtlen.pl

14 października 2010

Słów kilka / Candy

Oj, strasznie dawno nic nie pisałam. Jakoś ostatnio czas mi przelatuje przez palce, szczególnie w kontekście robótek i tego bloga, bo blog czytelniczy ma się całkiem dobrze...

Już dawno temu skończyłam chustę o której pisałam poprzednio, początkowo nie zamieściłam zdjęć z napinania, bo chciałam wziąć udział w konkursie na Marancie. Do tego jednak przydało by się zdjęcie na ludziu i pomysł spełzł na niczym, bo jakoś na sesję się nie złożyło... A zdjęcia płaskich nadal się same nie chcą skadrować, więc ich także nie ma...

Właściwie od 21 sierpnia (kiedy to skończyłam tę chustę) robótki praktycznie nie miałam w ręku, pomijając 27 września, kiedy to wszyłam nitki w pomarańczowym swetrze, dnia następnego kupiłam nawet guziki, ale już na ich przyszycie energii mi nie starczyło... może w ten weekend wreszcie mi się uda? A może nie? Nie wiem...

Wogóle jakoś ostatnio robótki mnie nie lubią. Na początku października chciałam iść na spotkanie szarotkowe w ramach przełamania złej passy, ale zamiast na spotkaniu wylądowałam u dentysty! W czasie śniadania złamała mi się tylna ściana zęba i musiałam szukać w niedzielę dentysty... po prostu sama przyjemność...

No to tyle marudzenia. Pora przejść do części drugiej wpisu, czyli candy.
Zapisałam się na candy maszynowe, do wygrania: szycia Brother LS 2125

A także czesankowe:

Może szczęście się do mnie uśmiechnie?

2 komentarze:

ela1963 pisze...

Czasami sa takie dni,że wszystko jakoś nie trybi i nic się nie składa.Ja w zeszły piatek wylałam na siebie puszkę lakieru ...... Ciekawa jestem wyglądu wyszywnych koni.
serdecznie pozdrawiam
Ela

Seremity pisze...

No niestety czasami są takie dni...
Ja też jestem ciekawa, ale od ostatniego o nich wpisu leżą bidulki same i nikt ich nie chce skończyć ;)
Pozdrawiam