Kontakt: robotkowa_seremity@WYTNIJ_TOtlen.pl

04 marca 2012

Puchatek, czyli powrót do krzyżyków

Po ponad rocznej przerwie powróciłam do haftu krzyżykowego. Na pierwszy ogień poszło co coś prostego, bo nie jestem jeszcze gotowa do kontynuowania koni. W związku z tym postanowiłam najpierw dokończyć rozpoczęte kwadraty, a dopiero później wziąć się za obraz. Tak więc po ponad trzech latach przerwy, portret Puchatka doczekał się kontynuacji. W listopadzie 2008 prezentował się tak:


Kiedy wyjęłam go z szafy było zrobione jeszcze jakieś 5 rzędów więcej niż na powyższym zdjęciu. Natomiast teraz Kubuś prezentuje się tak:


Widać na tym zdjęciu, że mazak spieralny wodą nie oparł się wpływowi czasu i w niektórych miejscach wyblakł, w pozostałych zaś zniknął całkowicie. Tak więc zabawę w rysowanie, będę miała prawie od początku. Cóż, tak to jest, jak się coś porzuca na aż tak długo ;)

5 komentarzy:

Wanda pisze...

Fajnie że wyszywasz kwadracik na kołderki!Może na wiosnę przyjedziesz na spotkanie kołderkowe do Warszawy ? . Pozdrawiam:)

Sylwia 'Seremity' Zając pisze...

Przejrzałaś mnie :P Rzeczywiście planuje ten kwadracik przeznaczyć na kołderki.
A kiedy jest spotkanie w Wawie? Bo ja bym w sumie chętnie przyjechała i nawet zaglądałam na forum, ale tam nic na temat spotkania wiosennego w Warszawie nie ma.

Wanda pisze...

No, jeszcze nie ma, ale będzie....Pozdrawiam:)

Dorota pisze...

No ładnie, na kołderkowe tak, a na Szarotki nie? A ja Ci już niedrogie przejazdy wyszukałam:-(((

Sylwia 'Seremity' Zając pisze...

Wanda, ale to chyba najwyższy czas na ogłoszenie spotkania, bo już marzec mamy.

Dorotko, spotkanie kołderkowe trwa dwa dni, a nie 5 godzin i to jest jednak zasadnicza różnica. Jak wyszukasz to ja bardzo chętnie skorzystam :)