Kwadrat dla Szymka już dotarł do Eny, więc może czas się nim pochwalić ;)
Bez backstichy wyglądał tak:
Gotowy do wysłania zaś tak:
Przy okazji widać maleńką różnicę między zdjęciem a skanem... zgadnijcie, który jest który ;)
30 marca 2008
Kwadrat dla Szymka - dotarł
11 marca 2008
Scooby z Dafne w pełnej krasie
Wysłany już (choć z poślizgiem) kwadracik przedstawia się tak:
Teraz namiętnie dzióbię kwadrat dla Szymka... życzcie szczęścia, żeby znów nie było poślizgu :/
01 marca 2008
Projekt kwadratu
Skoro kwadrat dla Davida prawie gotowy, to czas wziąć się za kwadrat dla Szymka. Wczoraj przerysowałam sobie literki i samochodzik na kanwę, projekt przedstawia się tak:
29 lutego 2008
Uwaga! Strzelam!
Ponieważ zostałam ustrzelona przez Alle to teraz ja sobie postrzelam :D
Ale najpierw 6 śmiesznych rzeczy:
1. Jestem strasznym zmarzlakiem... jest mi wiecznie zimno w nogi - nawet latem ;)
2. Kiedyś piekłam na klasową Wigilię w liceum ciasto - biszkopt z kremem. Biszkopt mi niestety opadł :( i utworzył ranty przy brzegu... jakie było moje zdziwienie, gdy kolega stwierdził, że bardzo fajnie zrobiłam to ciasto, że ma takie fajne wgłębienie na krem :D
3. Od kiedy mam stałe łącze to więcej czasu spędzam na ściąganiu robótkowych wzorów oraz czytaniu robótkowych for i blogów niż na robieniu robótek
4. Robótki oduczyły mnie pedantyzmu... w pierwszych serwetach potrafiłam spruć kilka rzędów z powodu małego błędu... teraz tego nie robię o ile tylko nie psuje to wyglądu całości
5. Mam jakiś metr sześcienny robótkowych gazet i książek... najciekawsze w tym jest, że większość z nich jest w Łodzi, więc totalnie do nich nie zaglądam - używam albo internetu, albo mojej ulubionej książki "Robótki szydełkowe"
6. Od kilku lat zbieram rzeczy do robienia biżuterii z koralików i drutu... mam już całkiem sporo... ciekawe tylko kiedy się za to wezmę... trochę podobnie jest z szyciem i klockami... jestem po prostu z tych, które chciałyby umieć (prawie) wszystko ;)
A teraz zasady zabawy:
Aby wziąć udział w zabawie należy:
1. Podać linka do bloga osoby która nas ustrzeliła,
2. Zacytować na swoim blogu zasady zabawy
3. Wpisać 6 nieważnych, śmiesznych rzeczy na swój temat,
4. "Strzelić" do następnych 6 osób
5. Uprzedzić wybrane osoby zamieszczając komentarz na ich blogu.
No to teraz najprzyjemniejsza rzecz... strzelanie:
Na pierwszy ogień poszła Vampiroknit, potem ustrzeliłam Renulka...
Na dalsze strzelanie muszę poczekać, bo blox ma jakieś problemy :/
Dnia następnego strzelam dalej:
Najpierw do Mad_ferret, potem do Dziuni i Ewciaks, na końcu zaś do Socjopatycznej malkontentki
No udało się :D
Scooby i Dafne
Kwadracik doczekał się przysługujących mu backstich'y ;)
Jeszcze tylko podpis, pranie, prasowanie i będę mogła przedstawić go w pełnej krasie, potem zaś posłać do Eny...
25 lutego 2008
10 lutego 2008
Zapisałam się na kwadraciki
Ostatnio zapisałam się na dwa kwadraciki:
-> na kołderkę nr 513, dla Davida - będzie Scooby Doo w objęciach Dafne (ta ruda) - mam już około 3/4 kwadracika, termin to 8 marca
-> na kołderkę nr 514, dla Szymona - kwadrat z imieniem z samochodem z filmu "Auta", termin to 21 marca, więc mam czas ;)
03 lutego 2008
Kamizelka i coś ;)
Ostatnimi czasy zrobiłam prawie całą kamizelkę, która teraz prezentuje się tak:
Zbliżenie wzoru:
Schemat ("cytat" z książki "Robótki szydełkowe"):
Generalnie brakuje jeszcze kilka rzędów i suwaka... ale że chora jestem to po ekspres nie pójdę, więc i kończyć mi się nie chce. Za to zaczęłam takie coś:
Schemat (znów "cytat", choć lekko przerobiony, z książki "Robótki szydełkowe"):
Będzie bluzka z długim rękawem, albo z krótkim - zależy jak mi włóczki starczy... mam 300g wiekowej Mirelli... zobaczymy...
02 lutego 2008
Szalik skonczony
Skończyłam kilka dni temu szalik:

Zbliżenie wzoru:
Schemat:
powyższy schemat jest "cytatem" z książki "Robótki szydełkowe" ze strony 30.
Robótki szydełkowe (Fusch, Natter)
Dziś chciałam zareklamować książkę "Robótki szydełkowe" Heidi Fusch i Marii Natter:
Moim zdaniem jest to najlepsza z dostępnych obecnie na polskim rynku pozycji dotyczących szydełkowania. Co prawda nie powala ona liczbą wzorów (choć jest ich sporo - nie liczyłam ale minimum 100), ale za to może nam służyć jako główny podręcznik szydełkowania.
Każdy podstawowy ścieg jest w niej w przystępny sposób wyjaśniony (ze zdjęciami kolejnych etapów), dlatego świetna jest zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych (wszak czasem trzeba sobie odświeżyć nieużywane ściegi np. słupki relifowe).
Wzory są dostatecznie duże i bardzo czytelne, szczególnie dla początkujących ważny jest fakt, że jest zaznaczone, kiedy następny rząd należy wbijać w łuk, a nie w poszczególne oczka tego łuku.
Dla wszystkich, którzy chcieliby zacząć szydełkową przygodę serdecznie polecam :D
26 stycznia 2008
Przecenowe zakupy
Za sprawą Moniki udałam się wczoraj do BlueCity, jakoże że miała się w tamtejszym Empiku odbywać przecena rzeczy do biżuterii "wszystko za 0,99".
Rzeczywiście tak było, choć niestety były już raczej resztki... ale i tak wydałam 32 zł:
Choć miewałam w życiu rachunki opiewające na większe sumy, to takiego długiego chyba jeszcze nie miałam ;)
Przy okazji wizyty w BlueCity byłam także w Pasji po pierwsze dlatego, że potrzebowałam kupić słownie jeden motek muliny DMC (więc cena nie grała tu dużej roli), a poza tym jako można nie wejść do pasmanterii, którą się ma po drodze ;)
Mulinę kupiłam. Kupiłam także mazak zmywalny wodą, licznik rzędów i szydełko nr 3,5 metalowe (a nie teflonowe, bo takich nie znoszę).
Szydełko było co prawda strasznie drogie (prawie 10 zł), ale zalepiało moją dziurę w szydełkach (do 2,9 mm miałam metalowe a od 4 mm plastikowe i nigdzie do tej pory nie mogłam znaleźć 3,5 mm metalowego lub plastikowego)
Co ciekawe do tej pory sądziłam, że Pasja jest droga... generalnie mazak kupiłam dlatego, że wydawało mi się, że w podobnej cenie jest w to i owo (miałam racje - różnica 10gr), zaś właśnie mi się mój obecny prawie skończył... zachęcona ceną mazaka kupiłam licznik (na który od jakiegoś czasu byłam chora, ale do to i owo było mi pod górkę), zresztą wydawało mi się, że cena nie jest taka straszna... i rzeczywiście nie była... zapłaciłam 21 zł, w to i owo jest po 25 zł ponad...
Powiedzcie mi kobietki, czy Pasja jest drogą pasmanterią, czy ja miałam tylko nieuzasadnione przekonanie, że tak właśnie jest?
21 stycznia 2008
Moja kamizelka
Choć skończona jeszcze w tamtym roku (choć w ostatnich jego godzinach ;P) to zdjęcia doczekała się dopiero teraz.
Tak wygląda z przodu:
A tak z tyłu:
Kamizelka powstała z włóczki Kartopu Yunlu As (103 m/ 100g), szydełko nr 6,5 mm:
Włóczka była z odzysku, gdyż sprułam niedokończoną chustę, na którą zabrakło mi włóczki :/
Kolor jest bardziej taki jak na zdjęciu motka niż kamizelki.
15 stycznia 2008
Gdzie ta keja...
Gdzie ta koja wymarzona w snach?
Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat?
Gdzie ta brama na szeroki świat?
Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?
Gdzie ta koja wymarzona w snach?
W każdej chwili płynę w taki rejs,
Tylko gdzie to jest? No gdzie to jest?
Kilka dni temu zaczęłam robić obrazek jachtu.
Obecnie prezentuje się tak:

Zdjęcie jak zwykle wyszło nie najlepiej, ale grunt to się nie przejmować.
Jak można się domyśleć z części obwódki, obrazek będzie mniej więcej wielkości używanego przeze mnie tamborka ;)
11 stycznia 2008
Fioletowy szalik
Dziubie od skończenia czapki, aby mieć do kompletu.
Kilka dni temu prezentował się tak:
Zbliżenie:
Teraz jest go trochę więcej (jakiś 1m?), ale jeszcze sporo muszę zrobić...
05 stycznia 2008
Czapkowe modyfikacje
Czapka okazała się trochę za krótka, więc dorobiłam jeszcze jeden rząd słupków (już poprawiłam opis).
Okazało się jednak, że jest mi zimno mimo wszystko w uszy, więc postanowiłam pokombinować i dorobić jeszcze jedną warstwę na uszy - dorobiłam z lewej strony ostatnich 3 rzędów słupków ściągacz: z podstawy 11 rzędu wyciągnęłam po jednym oczku z każdego słupka na drut (u mnie 4,5 mm, bo takie akurat miałam), przerobiłam jeden rząd na okrągło, potem zaś 4 razy na prosto. Potem zakończyłam całość robiąc jednocześnie półsłupki, aby te dwie warstwy połączyć (szydełko włożyć pod główkę słupka, przełożyć przez oczko na drucie, wyciągnąć nitkę i spuścić oczko z drutu, przełożyć nitkę przez oba oczka na szydełko). Co jakiś czas (dość często) trzeba łączyć 2 oczka z drutu z jednym słupkiem, bo oczek jest więcej niż słupków w 13 rzędzie (bo 2 razy były zbierane).
Od lewej wygląda to tak:
Na mojej głowie:
I jeszcze na głowie od góry:
Do kompletu zaczęłam też robić szalik, ale będę się chwalić jak będzie go trochę więcej ;)


