Ostatnio tworzę chustę za chustą i przestać nie mogę. Ta powstała jeszcze w poprzednim roku, tylko jakoś napisanie notki się odwlekało. Początkowo miała to być kolejna chusta Japanese Feather and Fan Shawl
Jednak po zrobieniu kolejnego fragmentu, okazało się, że akurat w tym zestawie kolorystycznym tej wełny, kolory mają o wile krótsze fragmenty niż w innych i już przy takiej liczbie oczek zmieniają się stosunkowo często:
Tak więc postanowiłam zrobić eksperyment i spróbować zrobić z tego narzutkę, a nie chustę, co moim zdaniem wyszło mi całkiem dobrze:
Co oczywiście znów zwiększa moją stertę czekającą na napięcie. Lekko pocieszające jest to, że już nawet zakupiłam puzzle piankowe, aby ich w tym celu użyć. Teraz jednak czekam na wenę do napinania... i pewnie jeszcze trochę na nią poczekam, choć z drugiej strony chciałabym jednak zacząć te rzeczy nosić, i mam nadzieję, że fakt ten przyśpieszy trochę przyjście wspomnianej weny :>




